poniedziałek, 7 czerwca 2010

Moje biscornu

Dzisiaj doszła do mnie przesyłka, na którą czekałam już od jakiegoś czasu


Zgadnijcie - co to ?


Są to wyszywanki, które zamówiłam u Renuli jakiś czas temu.


 Zawracałam jej głowę okrutnie przy wyborze motywów, więc kajam się w tej chwili publicznie i jeszcze raz za to przepraszam. Jednocześnie chwalę się własnym biscornu, które marzyło mi się już od jakiegoś czasu. U mnie zostają dwa. Jeden z motylkami, co jest chyba zrozumiałe patrząc na ten blog...


...drugi ze słonikami na szczęście. Przyznam, że miałam problem z wyborem, bo zamówiłam w sumie takie trzy. Ostatecznie wybór padła na niebieskie


Pozostałe pójdą dalej - do psiapsióły domu, która też zbiera wszystko co dotyczy słoni na szczęście, no i do teściowej, która też jest zarażona tą manią. Ale cicho, sza...




Zamówiłam też dwa obrazeczki dla Młodych, żeby mogły zaznaczyć swoją przestrzeń we wspólnie dzielonym pokoju. Zdecydowanie nie ma problemu z rozróżnieniem która dla kogo :)
Tu słodki króliś


A tu bru-brum ijo-ijo, w wolny tłumaczeniu autko strażackie


DZIĘKUJĘ Renulko

* * *
A tak poza tym to w końcu są - wyśnione, upragnione, słodziutkie, nasze polskie.... TRUSKAWECZKI !!!



Korzystajcie póki są.
SMACZNEGO!
Mniam, mniam, mniam...


:)


2 komentarze:

Renula pisze...

Z tym zawracaniem głowy Kasiu nie było aż tak źle:-)Mam nadzieje ,że dzieciaczkom obrazki się podobają i biscornu też.Polecam się na przyszłość.Pozdrawiam

kasica53 pisze...

Kobieto, nie bluźnij, jak ma się nie podobać!!! Teraz jeszcze tylko muszę kupić ramki, bo Młode płaczą, że obrazeczki zostały schowane do "kasy pancernej" co by nie wybrudziły. Igielniki też już mają swoje miejsce, ale na razie żal mi w nie wbijać igły, więc stary igielnik jest w użyciu, a nowymi cieszę oczy :)

Zapraszam jeszcze tutaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...