Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkładki pod talerze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkładki pod talerze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 kwietnia 2016

Podkładka pod talerz

Chodzenie do szkoły wiąże się m.in. z chęcią udziału Młodej w konkursach.
Ostatnio wybrała sobie podkładkę w decu i komplet kuchenny.
Nie były to łatwe zadania, ale nawet fajnie się z nimi uporała :)


Inspiracją do stworzenia podkładki pod talerz z wykorzystaniem techniki decoupage stał się TEN fajny filmik.
W pokazanym tam kursie mowa jest o zegarze i proszku 3D, a u nas wystąpiła podkładka i pasta strukturalna, ale chodziło o sam pomysł :)


W otoczce z pasty strukturalnej odbita została pieczątka, a po wyschnięciu pomalowana zieloną farbą.
Napis również jest wykonany pastą z wykorzystaniem szablonu, dzięki czemu jest wypukły.


W centrum - fajna serwetka z zasobów mamy ;)
I jak na fana sówek przystało - oczywiście musiała być z nimi :)


W miejscach na sztućce odbita została pieczątka z motylkami.


Całość jest dość spora, na podstawie z płyty paździerzowej.


Nie obyło się bez wpadek, ale ogólnie prezentuje się sympatycznie i energetycznie.

Pozdrawiam

czwartek, 6 listopada 2014

Szycie i decoupage


Kolejna wymianka zakończyła się moim i córy wielkim uśmiechem :)
Bożenka zechciała coś mojego, a ja coś od niej - 
no bo przecież tak to właśnie działa, prawda ?
Przyszła do mnie wielka paka, którą rozpakowywałam niczym prezent mikołajowy:


Poproś o szkatułkę i zawieszki, to dołączą Ci jeszcze tyle dobra !
Mąż zachwycony jest sowim notesem:


Ja zachwycam się wszystkim :)
Skrzyneczka jest prześliczna, każda przegródka miała miły drobiazg, serduszka - miodzio, wieszaczek uroczy, a pomysł na herbatki z sówkami - genialny ! Zamierzam go skopiować, bo jest to świetna metoda na spersonalizowanie codziennej herbatki - można tam umieścić wszystko: imię, wyznanie, nazwę firmy...
Bożenko - super !


No i jeszcze o moje bioderka zadbano - wielki słój krówek z krówkami nie wytrzyma chyba pełny długo ;)


W zamian miałam uszyć dwa fartuszki.



Jeden powstał dla chłopczyka - fana piesków. Prosty w formie, ale dla chłopaka nie chciałam przesadzać z dodatkami. Dołączyłam do niego podkładkę pod talerzyk do kompletu.
Drugi fartuszek powstał dla jego mamy, która  z kolei lubi krówki:


Myślę, że czerwona krateczka, krówki, koronki i guziczki stworzyły fajny klimat.
Do kompletu tym razem jest ręczniczek.




Całość dopełniła świąteczna sówka:


Bożenko - dziękuję serdecznie ! 
Was zapraszam do tej przemiłej kobietki tutaj  zwłaszcza, że mamy sezon na kichanie i katarzenie, a u Bożenki królują chusteczniki w najróżniejszych klimatach :)

Pozdrawiam

niedziela, 14 września 2014

Filcowe robótki. Jak zaszyć poduszkę ?


Bardzo się cieszę, że poprzedni post pomógł wielu osobom :)
Dzisiejszy sposób na dekoracje jest jeszcze łatwiejszy, ale i efekt jest oczywiście inny.
Mogłam to zrobić dzięki przesyłce, którą dostałam od sklepu
Dziewczyny umożliwiły mi wypróbowanie grubego filcu w różnych kolorach.
Na początek coś prostego, ale efektownego - gruby filc jest bazą dla dekoracji.
Na pierwszy rzut poszedł breloczek z Muminkami, do którego wykorzystałam filc w pięknym zielonym kolorze :


Potem wybór padła na sówki - sympatyczny komplecik dla fana tego motywu lub nauczyciela, bo wszak Dzień Nauczyciela już niedługo.


Zakładkę i podkładkę pod kubeczek, czy też talerzyk szyło się bardzo fajnie, a efekt jest niezwykle sympatyczny :)



Kolejny mój pomysł jest już nieco świąteczny, ale nie potrafię oprzeć się tym aniołkom :)


Tkanina z tymi uroczymi buziami doskonale komponuje się z białym filcem.


Osobom, którym spodobał się taki pomysł na szycie zapraszam do Krainy Filcu , 
gdzie znajdziecie między innymi wiele rodzajów, grubości i kolorów filcu :)

 * * * * *

Chciałabym nawiązać jeszcze do poprzedniego postu.
Cieszę się, że ten mały kursik komuś się przyda.
Co do pytania Chranny - przedstawiam Wam sposób, którym ja zaszywam poduszki, podkładki i inne otwory tak, aby to miejsce wyglądało jak najładniej.
Nie mam pojęcia, jak to się nazywa fachowo - ja nazywam to szwem poduszkowym:


Wbijamy igłę wewnątrz podkładki, czy poduszki około 0,5 cm za miejscem 
zszycia maszynowego i wyciągamy na zewnątrz.
Następnie wbijamy igłę po drugiej stronie dokładnie na przeciwko miejsca, 
skąd wyszła - równocześnie od razu wyciągając ją na potrzebnej odległości:


I dalej powtarzamy tą czynność kilkakrotnie - wbijamy w/w wyjścia nitki od razu zanczając miejsce wyjścia.


I znowu ...


... i znowu ...


... i znowu ...


Na koniec blokujemy nitkę supełkiem 0,5-1 cm za miejscem szycia maszynowego.
Naturalnie na zewnątrz tkaniny, bo do środka nie mamy już dostępu ;)
Powinno wyglądać to mniej więcej tak:


Na potrzeby zdjęć wzięłam bardzo grube, kontrastowe nici i tkaninę, ale przy dobraniu odpowiedniej kolorystyki nici, to szew łączący dwie tkaniny nie powinien być widoczny.
Trzeba tylko pamiętać, aby igła wychodziła na przeciwko wejścia, ponieważ 
przesunięcie uwidoczni nitkę.
Ach, no i w miarę gęsto, żeby wkład lub flizelina nie wychodziły nam 
na zewnątrz -  w zależności od grubości tkaniny robię to na jakieś 0,3-0,5 cm.

Nie wiem, czy w opisie cokolwiek jest tu zrozumiałe, ale mam nadzieję, że przynajmniej zdjęcia pokazują istotę rzeczy ;)

Pozdrawiam serdecznie życząc Wam leniwej niedzieli

poniedziałek, 7 października 2013

Krateczka

Poprzednio były różności całkowicie niespójne ze sobą, to dzisiaj też będą różności, tylko, że całkowicie w jednym klimacie, nieco sielskim, czy też rustykalnym.


Dostałam tkaninę, a w zasadzie nową zasłonkę z truskaweczkami i miałam z niej uszyć przed wszystkim maskownicę na piekarnik, a z reszty - wedle uznania :)
Tak prezentuje się maskownica z przodu:


Truskaweczek nie ruszałam wogóle, starając się wykorzystać ich jak najwięcej już naszytych, bo kawałek roboty przynajmniej odpadł :)
Dodałam za to cudowną koronkę w domki i dla mnie efekt zrobił się bomba !
Chociaż sama krateczka dała mi w kość, bo tkanina jest niezwykle "plastyczna" i utrzymanie w ryzach pionu i poziomu to było nie lada wyzwanie :/


Maskownicę zrobiłam dwustronną - tył jest z wąską koronką i haftem serduszek, który leżał sobie i leżał... aż się doczekał wykorzystania.
I niech mi ktoś napisze, że nie pasuje superancko ?!
;)



Jak jest maskownica, to pomyślałam o ściereczkach do naczyń ...


... a potem o podkładkach pod talerze na pyszny obiadek z mężem:



Siatkę na niewielkie zakupy też uszyłam:


I jeszcze prośba o pasującą serduszkową girlandę była, to trochę namieszałam i wyszła taka:



Jak tak patrzę na zdjęcia, to widzę, że się patriotycznie zrobiło - biel i czerwień w natarciu ;)
Ale w takim przyjemnym wydaniu :)

Pozdrawiam

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Dzień Babci i Dziadka ...


... już niedługo :)
To moja propozycja na prezent dla babci, czyli poduszka w komplecie z serduszkiem pachnącym różami.


Przód to biel i róże na naturalnym kolorze ozdobione bawełnianą koronką.



Serduszko jest dwustronne - róże takie, jak na podusi i drobne różyczki z napisem.
Całość skropiona olejkiem zapachowym.



Dziadkowi można sprezentować  coś z takiego wędkarskiego zestawu (osobno lub w komplecie):


Albo w takie rybki:


To wszystko tak w ramach noworocznego rozruchu, chociaż skłamałabym, gdybym napisała, że maszyna po Świętach nie mruczała ;)
Skrócone lub zwężone spodnie, poszewki pościelowe na duże poduchy, firanki... same się nie uszyły - to tak w ramach nadrabiania całkiem domowych, sporych zaległości :^^
No i ta poducha!


Środek z napisem dostałam już daaawno od ANKO (dzięki jeszcze raz!) i wyleżał swoje, ale i na niego przyszła pora.
Ania sugerowała oprawę w ramki, ale mnie zarówno napis, jak i kolorystyka fantastycznie pasują do wersalki w pokoju gościnnym. Dodałam tylko paseczkowe boki i wypełnienie.
Teraz mam poduchę z wypoczynkowym przesłaniem (na popołudnie z kawką przed Teleexpresem extra!) w mega rozmiarze, bo wyszła 35 x 60 cm :)


Z tym przesłaniem zostawiam was na ten tydzień !
Pozdrawiam

Zapraszam jeszcze tutaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...