Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opaska na głowę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opaska na głowę. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 kwietnia 2014

Fiolety dla dziewczynki

Przeglądając kartę okazało się, że mam sporo zaległości w pokazywaniu prac.
Trzeba ją wyczyścić, więc pokażę to, co już dawno jest u nowych właścicieli.
Ten fioletowy komplecik to zeszłoroczna praca dla niuni, która była jeszcze w brzuszku mamy :)
Przyszła mama miała swoją wizję, do której starałam się jak najbardziej dopasować.
Dominować miały stonowane róże i fiolety.


Misiunia w romby dostała spódniczkę i opaskę, które może potem założyć również malutka.


Kilka zawieszek, czyli sówki ...
  


... serduszko z motylkiem-broszką ...


... pachnący tulipanek :)


Całość dopełniła imienna girlanda:
  




Pozdrawiam wszystkich fioletowo



poniedziałek, 11 marca 2013

Niektóre babeczki to mają fajnych kolegów...

... którzy organizują im w pracy odlotowy Dzień Kobiet !
Na zaproszeniu napisano było m.in.:
 zostań gwiazdą kina, muzyki, sportu, polityki, historii, gwiazdą bajek, kosmosu, 
morską rozgwiazdą...
No i zostałam poproszona o wymyślenie i stworzenie przebrania.
W pierwszym momencie - przerażenie, potem burza mózgów i ... poszło całkiem sprawnie, ale to chyba zasługa nazwiska Zamawiającej, do którego szybko przyszło skojarzenie :)

Oto Wilk z Czerwonego Kapturka w mojej interpretacji, czyli
Wilczyca:


Modelką oczywiście jest Młoda, która miała ochotę zabrać wszystko do szkoły ;)
Podstawą przebrania jest koszulka z grafiką:


Rysunek pochodzi z sieci, ale sporo go przerobiłam.
Napis jest mojego autorstwa.
Chciałam, żeby był z jajem :)



Z tyłu doszyłam polarkowy ogon.


Na głowie nie mogło zabraknąć uszu z tego samego polarku.
Można je ściągnąć, więc opaskę można używać również później.
W środku jest trochę wypełnienia poduszkowego, żeby nie były zbyt płaskie.


I jeszcze wersja "Wilk jest dziki, wilk jest zły..."

;)

Miłego tygodnia !
Pozdrawiam :)

środa, 21 listopada 2012

Monster High i Clawdeen Wolf, czyli kolejna imprezka...


... i kolejne Mamo...
No i mama zrobiła... a skończyła w momencie, jak imprezka się zaczynała :/
Maszyna moja kochana stwierdziła rano, że dzisiaj zygzaczka nie budjet i stanęła okoniem !
Ani prośbą, ani groźbą wyrzucenia się nie przejęła, ale ja też uparta jestem (zodiakalna koza w końcu!) - postukałam, popukałam, igłę zmieniłam, inne nici dałam, naoliwiłam gdzie się tylko dało i jakoś dobrnęłam do końca z nerwami ... O, tyle, tylko tyle mi brakowało! ;)
Dobrze, że koleżanka mieszka 4 bramy dalej, więc Młoda spóźniła się 5 minut.
Ale zdjęcia zrobiłam, a co!




A tak prezentuje się tył:



Nie mam pojęcia, jak nazywa się ta różowa tkanina, bo ją dostałam, ale fajnie się na niej robi aplikacje.


Do tego jeszcze dorobiłyśmy spersonalizowaną bransoletkę ...
... doszło kilka drobiazgów i mała pofrunęła :)
Za miesiąc kolejna imprezka ;/

Pokażę Wam jeszcze, jak na szybko skleciłam ozdobę do włosów na dzisiejszy szkolny bal.
Fajne ubranko w pająki kupiłam wczoraj w SH, ale do całości brakowało nam czegoś na głowie, więc wyciągnęłam ostatnie filcowe pajączki (buuu!), czarnego kota i dokleiłam niezawodnym Magikiem.


Na koniec dziękuję za wyróżnienie, jakie otrzymałam od 

Jest mi niezmiernie miło, że doceniacie mój blog wśród tylu wspaniałych miejsc będących w sieci :D


Witam wszystkich nowych Obserwatorów - bardzo cieszę się, że tu dołączyliście :)

A dla wszystkich w Dniu Życzliwości przesyłam wielkie buziaki i mocne uściski - fajnie, że jesteście !!!


czwartek, 13 października 2011

Krzesło po obróbce

Witajcie w ten okrutnie wietrzny dzień :)

Na początek - opaska, co by mi tu taka jedna koleżanka nie zarzucała, że nie ma nic dla kobiet w sile wieku ;)


 I co - może być ?

To fiolecik, który powstał przy okazji, ale jest na taką raczej nastoletnią główkę:


A to już tytułowe krzesełko, które dostałam do przeróbki.
Krzesełko jest dziecięce, solidne i typowe dla minionej epoki, a służyć ma w przedpokoju do zakładania bucików.
O zdjęciu "przed" przypomniało mi się trochę za późno, więc tu już częściowo rozkręcone, ale ogólnie widać, jakie było.


Tak wygląda "po" moich zmaganiach z nim:


Nóżki przemalowałam na biało kilkoma warstwami farby, bo niezwykle oporne były.
Jedna nóżka nie miała oryginalnego ochraniacza, ale wystarczyło pomalować go czarnym markerem olejowym i już się nie odróżnia od reszty.


Oparcie i siedzisko zostawiłam w spokoju, bo nie było sensu obdzierać je do deski.
Tył i dół obkleiłam materiałem wybranym przez klientkę, żeby nie gryzły się z uszytym wierzchnim ubrankiem, które ściągane jest na gumkę.
Dlaczego ?
Ano dlatego, że sama wiem o ile łatwiej jest ściągnąć pokrowiec i wrzucić go do pralki, niż wsadzać całe krzesło do wanny i bawić się szczotką, żeby doprać plamy :/


Jak tak patrzę na to zdjęcie, to przyszło mi do głowy zamalowanie śrub na biało (ale to się jeszcze zastanowię)...
Dla dodania miękkości siedzenie ma wszytą gąbkę, a oparcie grubą warstwę ociepliny.
Widziałam przedpokój, w którym będzie stało krzesełko i  uważam, że wybór materiału był niezwykle trafiony ! Zdecydowanie rozjaśni i ożywi wnętrze.
Ponieważ został mi kawałek materiału, to do kompletu doszyłam jeszcze serduszko :)


Właściciele jeszcze nie widzieli przeróbki, ale mam nadzieję, że im się spodoba :)

Acha, znowu zapomniałabym o kolejnym cukierasku - tym razem od niezwykle zdolnej Agnieszki z Ulotnych Chwil . Widziałyście u niej motto z aniołkiem? Jeżeli nie, to zapraszam tam do pooglądania zarówno aniołka, jak i reszty bloga :)

Dziękuję serdecznie :)

Ja wracam do moich aniołków, a Wam życzę miłego wieczoru :D

czwartek, 6 października 2011

Dla niejednej królewny


Mówię do Młodego "Zapnij guziki w piżamce", na co on "Nie umiem".
"No to przynajmniej załóż spodenki".
"W tym jestem miściem ćfijata".
No, ale co ja się dziwię - jak mama jest miściem, to synek też jest miściem... do tego ćfijata *! ;DDD

Tyle tytułem wstępu, a teraz  zapowiadane opaski do wzięcia :)

Błękitna z koroną:


Niebieska (+ perłową niteczką) z kokardką - guziczkiem:


Koralowa czerwień z serduszkiem - guziczkiem:


Różowa z perełkami:


Wiosenna:


Biała z kropeczkami:


Każda z tyłu ma zapięcie na guziczek:


Rozmiary są różne, ale raczej w przedziale 1 - 4 lata.
Więcej szczegółów będzie tutaj , a jeżeli ktoś ma ochotę na inny wzór lub rozmiar, to piszcie na @.

A to już candy - słodkości, jakie dostałam od blogowych koleżanek.

Od Joanny dotarła do mnie perfekcyjna kosmetyczka...


... a od Shiraji cały zestawik razem z książką, na którą mam ambicję znaleźć czas do przeczytania :)


Dziękuję dziewczynki :D

Pozdrawiam :)

środa, 5 października 2011

Miść ?

Młody (3 lata) sprząta zabawki (!) i w pewnym momencie przychodzi, żeby mu pomóc włożyć grę do woreczka, bo nie może sobie poradzić: "Mamooo, pomóś mi".
Mama pomaga: "Trzymaj synu".
"Dzięki mamo - jesteś miść !"
I tu nastąpiło rozdziawienie gębusi mamy, bo co to ten "miść" ?!, a potem ... popłakałam się ze śmiechu ;D
Więc proszę docenić dzisiejsze prace, bo pochodzą od mistrza, oj - sorki - od miścia , hihi :D



Jak widać - zima nadciąga szybkim krokiem, ponieważ opaski zebrały się na sejmiku i odleciały do ciepłych krajów ;)

To szara i fiolecik, który jakoś tak zniebieściał na fotce:


Niebieskości różnej maści:





Różane różności:





Zieloniutkie:



I moje ulubione - cappuccino z czekoladą na kremie:


Kropeczki na czerwieni:


Może jutro uda mi się pokazać resztę dostępną od ręki :)

Pozdrawiam :D

Zapraszam jeszcze tutaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...