Chwała żyrafie ! ;)
Dzisiaj ogłoszenie wyników Krateczkowego candy .
Bez zbędnych wstępów ogłaszam, że czekam na adresy tych oto laureatek:
Dorota z Diaro wybiera zestaw jako pierwsza, a drugi poleci do Marty z Deco-Pasji .
Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy pozostawili wiele miłych słów, cudownych, bądź śmiesznych uzasadnień i zechcieli na dłużej u mnie zagościć.
Żałuję, że nagrody są tylko dwie, bo chciałabym obdarować wszystkich :)
Na pocieszenie podaję Wam przepis na super łatwe, super szybkie i super szybko znikające ciasto:
Jabłecznik z budyniem
Składniki:
3 szklanki mąki
1 szklanka cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
2 całe jaja
1 żółtko
litr mleka
kostka margaryny
2 budynie śmietankowe lub waniliowe
2 kg jabłek
Zagniatamy ciasto z mąki, proszku, cukru, margaryny i jajek.
Dzielimy je na pół, smarujemy brytfankę margaryną, posypujemy bułką tartą lub mąką i wykładamy jedną częścią ciasta.
Jabłka myjemy, obieramy, dzielimy na ósemki i kładziemy na ciasto.
Zalewamy je zrobionym , gorącym budyniem.
Kładziemy na wierzch drugą część ciasta.
Pieczemy ok. 1 godz. w 180 stopniach.
Ja posypałam cukrem pudrem i podałam z kompotem winogronowo-jabłkowym.
Pyyycha!
Wierzcie mi - skoro mnie się udał, to tym bardziej Wam wyjdzie ;)
A teraz idę do grzybków ...
To oczywiście żart - nasze grzybki nie wywołują żadnych zwidów ;)
Jedni panowie chodzą na rybki, a mój - na grzybki :D
Jeden słoik mam już ususzony, a dzisiaj miałam dostawę kolejnych dwóch pełnych pudełek, więc idę czyścić, żeby wrzucić do suszenia.
Rozchodzący się zapach suszonych grzybów jest cudowny !
Zatem - chwała żyrafie !
;)









