Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 października 2012

Wyniki candy

Chwała żyrafie ! ;)

Dzisiaj ogłoszenie wyników Krateczkowego candy .
Bez zbędnych wstępów ogłaszam, że czekam na adresy tych oto laureatek:


Dorota z Diaro wybiera zestaw jako pierwsza, a drugi poleci do Marty z Deco-Pasji .

Dziękuję serdecznie wszystkim, którzy pozostawili wiele miłych słów, cudownych, bądź śmiesznych uzasadnień i zechcieli na dłużej u mnie zagościć.
Żałuję, że nagrody są tylko dwie, bo chciałabym obdarować wszystkich :)
Na pocieszenie podaję Wam przepis na super łatwe, super szybkie i super szybko znikające ciasto:

Jabłecznik z budyniem

Składniki:
3 szklanki mąki
1 szklanka cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
2 całe jaja
1 żółtko
litr mleka
kostka margaryny
2 budynie śmietankowe lub waniliowe
2 kg jabłek

Zagniatamy ciasto z mąki, proszku, cukru, margaryny i jajek.
Dzielimy je na pół, smarujemy brytfankę margaryną, posypujemy bułką tartą lub mąką i wykładamy jedną częścią ciasta.
Jabłka myjemy, obieramy, dzielimy na ósemki i kładziemy na ciasto.
Zalewamy je zrobionym , gorącym budyniem.
Kładziemy na wierzch drugą część ciasta.
Pieczemy ok. 1 godz. w 180 stopniach.


Ja posypałam cukrem pudrem i podałam z kompotem winogronowo-jabłkowym.
Pyyycha!
Wierzcie mi - skoro mnie się udał, to tym bardziej Wam wyjdzie ;)

A teraz idę do grzybków ...


To oczywiście żart - nasze grzybki nie wywołują żadnych zwidów ;)
Jedni panowie chodzą na rybki, a mój - na grzybki :D
Jeden słoik mam już ususzony, a dzisiaj miałam dostawę kolejnych dwóch pełnych pudełek, więc idę czyścić, żeby wrzucić do suszenia.
Rozchodzący się zapach suszonych grzybów jest cudowny !


Zatem - chwała żyrafie ! 
;)

sobota, 20 sierpnia 2011

Duuużo niebieskiego i duuużo sów


To zdjęcie było zapowiedzią kolejnej wymianki :)
Jak większość słusznie się domyśliła - z tą, co lubi niebieski i ukochała sowy, czyli z Ines .
W zasadzie, to wiem, że lubi turkusowy odcień tego koloru i taki też chciałam zrobić komplet w całości.
Niestety, wymiary dużej torby, jaką paniusia sobie zażyczyła przekraczały dostępny mi materiał w tym kolorze.

Dlatego w turkusie powstała podkładka, która od razu pojawiła się w mojej głowie!
 Ot tak, po prostu.
Czasami tak mam, że nie muszę nic planować na kartce, bo doskonale wiem, jak będzie wyglądała dana praca w całości, a detale i użyte materiały same wchodzą mi w ręce.
Z lewej strony mamy turkusik z kwiatami, a z prawej białą bawełnę w błękitne serduszka i kieszonkę z sowami. No bo cóż innego w tym przypadku?!


To jest źródło motywu z tymi sowami:


Kiedy je zobaczyłam, to wiedziałam w jakim celu, jak i dla kogo je wykorzystam :)
Dokonałam małych zmian w programie graficznym, przeniosłam na papier transferowy i wyszło coś takiego:


Z jajem, bo tak miało być!
I co, fajnie?
Ja jestem bardzo zadowolona :D

To drugi turkusowy tworek, czyli mała siatka na zakupy, taka "do ręki".
Jedyna modyfikacją tutaj jest poszerzane dno.



A teraz będzie ... fajny worek na ziemniaki ;)
Czyli niestety "znowu mi nie wszyło".
Miała być większa torba na ramię, ale:
1. nie  miałam już tyle materiału w turkusy
2. jak się chce poszerzyć dno, to dobrze jest pamiętać o tym, że zmniejszy się rozmiar torby
3. a jak się chce zrobić podszewkę i  usztywnienie, to dobrze jest nie zrobić ich za małych, co by potem nie cyrtolić się z marszczeniami warstwy zewnętrznej :/


Jak już zrobiłam, to i wysłałam z resztą szyjątek ... co się marnować taka torba miała!
Niech chociaż ziemniaki maja ładnie :^^



Tu zostałam zmuszona przez moje starsze dziecię do zrobienia zdjęcia "z taka fajną sową dla cioci" (a może 'fajne' dotyczyło cioci...już nie pamiętam, hihi), więc zrobiłam i nawet pokazuję ;)

 

A jak starsze było, to i młodsze się domagało!


To tyle w kwestii zamówienia.
Ines nawet mnie nie pobiła - jeszcze żyję, więc nie jest źle ;D
Może dlatego, że żelki dla osłody dołączyłam, hmmm...
Na wymiankę czekam, bo to kolejna baba, która coś niecnego knuje, więc pokażę w terminie późniejszym :)

Pozostając w temacie sów tutaj można sobie pooglądać, jak zrobić takie filcowe zwierzątko:


TO jest blog dla sowomaniaków ;), gdzie można znaleźć na przykład takie cudne tapety :


Darmowe grafiki ptaszorków:



Na koniec jeszcze sowy na słodko ;)
Tutaj jest przepis na sowę z migdałkiem:


Druga sówka jest bardziej czekoladowa ;)
Przepis na nią znajdziecie tutaj .


Mam nadzieję, że nie macie sówek dość po takim wpisie ;D
Pozdrawiam :)

czwartek, 1 lipca 2010

Coś fioletowego i coś truskawkowego

   Postanowiłam dołączyć do ideii stworzonej na blogu Artyści Dzieciom. Motorem do tego było fioletowe candy zorganizowane przez Monikę, dzięki której zaczęłam blogowanie i robienie moich różności. Śmieję się do męża, że jest Ona moim guru :). Jej ręce mają wielki dar robienia pięknych rzeczy. Zawsze zastanawiam się skąd bierze czas na realizowanie wszystkich swoich projektów. Wcześniej nie miałam odwagi pokazywać swoich różności koło tak wspaniałych prac, ale doszłam do wniosku, że chodzi w końcu o dobro dzieci. 
    Zrobiłam dzisiaj w ciężkich bólach torbę na zakupy i serduszko. W bólach, bo najpierw zastrajkowała igła w maszynie, potem bębenek i nitka, a jeszcze potem po zszyciu torby okazało się , że złożyłam ją sobie prawą do lewej strony (efekty robienia 4 rzeczy na raz), więc trzeba było pruć... Ale po paru soczystych wiązankach (oczywiście pod nosem, bo Młode były na nasłuchu) udało się skończyć ;))). Obie rzeczy wykonane z bawełny w białe i jasnofioletowe paski i kropeczki. Torba z jednej strony ma kieszonkę z naszytym białym guziczkiem. Z drugiej strony naszyte jest duże serduszko. Torba nadaje sie do ręki i na ramię. Do kompletu jest serduszko również w kropeczki i paseczki. Posiada wstążeczkę i kółeczko, wypełnione jest ocieplinką i kwiatem lawendy, więc może służyć na wiele sposobów wedle uznania - jako igielnik, pachnąca zawieszka do pokoju, torby lub szafy, breloczek do kluczy...




Jeżeli jest ktoś chętny, to zapraszam do wsparcia dzieci !

* * * * *
Ponieważ sezon truskawkowy jeszcze trwa, to podaję prosty przepis na słodki deser

Tarta z kremem

Ciasto:
300 g mąki
200 g masła
4 łyżki cukru
cukier waniliowy
skórka starta z cytryny
szczypta soli
tłuszcz do formy

Obłożenie:
opakowanie budyniu waniliowego
3 łyżki masła
2 żółtka
1-2 łyżki cukru
750 g truskawek
2 łyżki płatków migdałów
cukier do posypania

Składniki na ciasto zagnieść i odstawić na godzinę do lodówki. Następnie wylepić ciastem natłuszczoną formę. Piec ok. 25 minut w temperaturze 200 stopni C.
Budyń ugotować wg przepisu, wystudzić. Masło utrzeć z żółtkami i cukrem. Ucierając, dodawać po łyżce budyniu. Masę rozłożyć na wystudzonym cieście. Poukładać opłukane truskawki. Posypać podprażonymi płatkami migdałów i cukrem. I... zajadać się. Proponuję zrobić od razu dwie tarty, bo jedna znika w kosmicznym tempie ;)


Zdjęcie i przepis pochodzą z jakiegoś czasopisma, ale nie wiem jakiego, bo został wycięty fragmentarycznie :)

Acha, i pamiętajcie dzisiaj szczególnie ciepło o swoich pupilach, tych szczekających! 1 lipca to  Międzynarodowy Dzień Psa !!!


:)

środa, 16 czerwca 2010

Ekotorby/siatki na zakupy, słodki przepis i narzekania

   Wczoraj (prawie) cały dzień spędziłam na prasowaniu, a NIENAWIDZĘ PRASOWAĆ ! Wiem, że są tacy, co lubią, ale ja wolę tone garów pozmywać ręcznie niż prasować... Zwłaszcza w upale... Więc w upały sobie odpuściłam, no i się nazbierało. A ponieważ Młode brudzą przynajmniej jedną zmianę dziennie (bywa, że i trzy), to było co robić :%^&^$#. No to sobie pogadałam ;).
  

Przedstawiam dzisiaj ekotorby / siatki na zakupy z kotkami. Pierwsza w pięknym niebieściuchnym cieniowanym kolorze z kotkiem w równie niebieściuchne serduszka. Bardziej szersza niż wyższa, więc wejdzie więcej butelek z wodą. Zarówno do ręki, jak i na ramię. Jedyny egzemplarz, bo miałam niewielki kupon tego materiału i po uszyciu torby niewiele go zostało



Druga torba bardziej naturalistycza, tym razem z sympatycznym kotkiem w bardzo letnim pomarańczowym wydaniu




* * * * *

A ponieważ  sezon truskawkowy w pełni, to przedstawiam nowy słodki przepis, który robi się szybko i przyjemnie:

BABA PACHNĄCA LATEM


Składniki:

75 dag truskawek
10 dag cukru
25 dag serka homogenizowanego
150 ml kremówki
cukier waniliowy
3 łyżki żelatyny

   Żelatynę należy namoczyć i rozpuścić w 50 ml wody. Truskawki odszypułkować, opłukać i zmiksować z cukrem. Kremówkę trzeba ubić na sztywno z cukrem waniliowym, potem wymieszać z serkiem i 1/3 żelatyny. Masę truskawkową łączymy z pozostałą żelatyną, połowę wylewamy do formy na babę i studzimy. Przykrywamy masą serową, a potem resztą truskawkowej, studzimy. Jeżeli potraficie opszeć się pokusom, to na sam koniec można też wylać galaretkę dając trochę mniej wody niż podają na opakowaniu.  Następnie (oczywiście po wystudzeniu wszystkich składników) nakładamy na talerzyk i uciekamy w ustronne miejsce, żeby osoby postronne dały nam w spokoju podelektować się tą delicją :).
  Przepis i zdjęcie (z wiadomych powodów) zaczerpnięte są z "Przyjaciółki", nie mam komletnie pojęcia, z którego numeru, ale na pewno z zeszłego roku.
Życzę smacznego i pozdrawiam
   :)

wtorek, 8 czerwca 2010

Janiołki i Shrek

   To moje ostatnie nabytki w lumpermarkecie, którym nie mogłam się oprzeć. No, ale popatrzcie na te buźki!!!




Ponieważ Młode są dwa - to żeby uniknąć bitwy - aniołki też musiały być dwa


* * *
   Bovary - jak ja Ci zazdroszczę takiego kiermaszu z rękodziełem. Sama gdzieś chętnie bym się napatrzyła i podpatrzyła różności hand made, ale u nas nic nie ma, przynajmniej nic o tym nie wiem. Tu apel do dziewczyn z Wrocławia i okolic - może wiecie, gdzie organizowane są u nas kiermasze lub jarmarki z rękodziełem mniej lub bardziej cyklicznie. Dajcie znać, please!!! Kiedyś był  chyba dwa razy w tygodniu w Białym Kościele, ale remonotowali tam i działalność zawieszono. Teściowej klientka mówiła, że gdzieś jest w ostatnią sobotę miesiąca, ale ponieważ pani nie była Polką, to trudno było im się dogadać. Tak więc jeżeli gdzieś chodzicie oglądać albo same gdzieś wystawiacie swoje wyroby we Wrocławiu lub okolicy stale lub okazjonalnie - to pochwalcie się. Może się tam spotkamy, a i reklama takim miejscom dobrze zrobi!
   Co do obrazków na torbach - to wykorzystałam papier transferowy, taki sam jaki używa się do robienia własnych metek. Wydrukowałam na nim wybrany obrazek, naprasowałam zgodnie z instrukcją i gotowe! A'propos - może macie linki na jakieś fajne lub ładne obrazki, fotki z kotami? Chętnie skorzystam.

* * *

A teraz w związku z prośbami prezentuję przepis na przepyszne ciasto

SHREK 

  
Składniki:

       Biszkopt
5 jajek
1 szklanka cukru
3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki mąki tortowej
2 łyżeczki proszku do pieczenia

       Masa I
1 duża butelka zielonego Pysia lub Kubusia
3 budynie śmietankowe

       Masa II
400 ml śmietanki deserowej 30%
1 galaretka agrestowa lub kiwi

       Dodatkowo
2 opakowania delicji
2 galaretki kiwi lub agrestowe

   Białka ubijamy, dodajemy cukier, potem żółtka. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i dodajemy do białek powoli mieszając łżką. pieczemy ok. 30 min. Po wystygnięciu nasączamy herbatą z cytryną (jak zostanie można wypić :).
   Przygotowujemy masę I: budynie rozpuszczamy w 1,5 szkl. soku Pysio, a resztę zagotowujemy. Dodajemy budynie i jeszcze raz zagotowujemy cały czas mieszając. Gorącą masę rozprowadzamy na biszkopcie. Potem rozkładamy na masie delicje. Czekamy aż ostygnie.
    Przygotowujemy masę II: galaetkę rozpuszczamy w 3/4 szkl. wody i odstawiamy do lekkiego stężenia. Śmietankę ubijamy i pod koniec powoli wlewamy lekko stężałą galaretkę. Ubijamy, a następnie rozprowadzamy rónomiernie na delicjach.
    Dwie pozostałe galaretki rozpuszczamy w 800 ml wody i gdy lekko stężeją wylewamy na ciasto. Wstawiamy do lodówki.
     Wyciągamy z lodówki, kroimy na kawałki, układamy na talerzykach, wygodnie siadamy i DELEKTUJEMY SIĘ !!!




:)

Zapraszam jeszcze tutaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...