niedziela, 21 listopada 2010

Takie tam pomysły :)

Witajcie :)
Dzisiaj kilka pomysłów na różności pomysłu mojego i innych.

Na początek świąteczny komplecik w decu - misie, które uwielbiam, bo są przesympatyczne i takie radosne.
Pojemnik na przydasie typu kredki, ołówki, czy pędzelki i szydełka tak jak jest u mnie :)
I puszka na słodkości, guziczki, tasiemki...
U mnie taka puszka spełnia rolę odświeżacza powietrza - wsadziłam do środka trochę ocieplinki, na którą dałam  kilka kropli olejku zapachowego. Jak mam ochotę na cytruski, to odchylam wieczko i przyjemny aromat rozchodzi się po pokoju!

Taka sobie sympatyczna ozdoba pokoju :)

 * * * * *

W świątecznym klimacie pokażę jeszcze co przygotowałam w  ramach WYMIANKI ANIOŁKOWEJ . Wiem, że doszła, więc tak się oto prezentuje:

Aniołków sporo - na choince, masosolny, na woreczku w decu i duży do zawieszenia na ścianie. No i oczywiście trochę przydasi i słodkości. Mam nadzieję, że się spodobało :/

* * * * *

Teraz pomysł (nie mój) na ozdobienie osłonki na doniczkę z ponsecją lub kaktusem bożonarodzeniowym

Potrzebne są: plastikowy wysoki wazon lub osłonka na doniczkę, drewniane gwiazdki (lub inne ozdoby świąteczne - choinki, bałwanki...), drucik, pofalowana biała tektura (może też być bibuła lub papier ozdobny).

Wazon dokładnie oklejamy kilkoma warstwami białej pofalowanej tektury

Gwiazdki zaczepiamy na poskręcanych drucikach i umieszczamy między warstwami tekturki.


Do wazonu wkładamy kwiatek i gotowe.
Można również wykorzystać suszone owoce (jabłka, cytryny, pomarańcze, żurawinę, głóg...) tak jak  na przykład tutaj


* * * * *
Na koniec taki mój pomysł na guziczki - moja mania w tym zakresie niektórym jest znana, więc nazbierało się ich sporo. Przeglądanie wszystkich w celu znalezienia któregoś w konkretnym kolorze zaczęło być męczące, więc wykorzystałam słoiczki po dziecięcych obiadkach. Pomalowałam zakrętki (wiele warstw, bo miś był uparty i ciągle wyłaził), ozdobiłam decu i wstążeczką, no i mam teraz znośny porządek w guziczkach, a przy okazji ozdobę półki.


A to ostatnie nabytki - dla mnie cudo :)

I już mam pomysł - dorwałam materiał w kolorze ciemnej czekolady, do tego koronka i na wierzch serduszko przewiązane rafią albo sznureczkiem... Ale najpierw pokończę zamówionka :)

Dobra, koniec męczenia Was ;)
Miłej niedzieli Wam życzę :)




czwartek, 18 listopada 2010

Świąteczne klimaty...

...na obrazkach i podusiach :)

Miałam dwa takie same hafty z gilami i długo dumałam do czego je wykorzystać. W końcu w ręce wpadły mi dwie ramki w takich samych rozmiarach i zaskoczyłam ;) Ramki pomalowałam, polakierowałam, hafty podbiłam gąbeczką, skleiłam wszystko razem, dodałam wstążeczkę i wyszły śliczne ozdoby w zimowo-świątecznym klimacie!




Na podusiach oczywiście też klimaty zimowo-świąteczne



Jest to materiał, którego spory kupon jest do wygrania w moim candy. Kto jeszcze się nie zapisał - może zrobić to TUTAJ !
Zapraszam serdecznie :)

Co do materiału w bałwanki, który Wam się spodobał, to muszę się przyznać, że straszna trąba jestem ;) Do wzięcia były dwa spore kupony takiego materiału, a ja się wahałam i wzięłam jeden. Jak się zdecydowałam na drugi, bo bałwanki podbiły moje serce swoim sympatycznym wyglądem, no to już oczywiście nie było :/
A skąd biorę? Różnie - czasem okazja w sklepie, czasem dostanę albo wypatrzę na Allegro. Źródeł jest wiele i czasami zdarza mi się upolować perełkę w większym lub mniejszym rozmiarze :)
Najgorzej jest mi oczywiście zrobić zdjęcia o tej porze roku tak, żeby wydobyć detale, które będą się podobać. Mieszkanie mam od północno-wschodniej strony, więc jak pada deszcz to jest totalna porażka. Co zresztą niestety widać na zdjęciach z poduszkami :( Ale zdaje się, że to nie tylko mój problem, więc nie będę Wam marudzić. W końcu późną jesień mamy...



środa, 17 listopada 2010

Sympatyczne bałwanki

U niektórych już nieźle przymroziło, więc chyba można już szykować się na bałwanki :)
U mnie na razie na podusiach.
Powstał sobie taki oto komplecik dwóch poduch z zawieszką o zapachu cytrusów.
Dominują sympatyczne i uśmiechnięte bałwanki wśród płatków śniegu na czerwonej bawełnie.


A że zaczynam akcję "Zbieram na prezenty", to chętni mile widziani m.in. tutaj .

Niestety czeka na mnie góra, która sama nie chce zniknąć, więc spadam, żeby się z nią solidnie rozprawić ;)



wtorek, 16 listopada 2010

Post na różowo i nowe cacuszka :)

Miało być coś innego, ale ponieważ mam dalszy ciąg dobrego humoru i widzę świat przez różowe okulary, to i post na różowo :)

Na pierwszy ogień idzie wyzwanie Szuflady pt. "Kitshy pink, czyli krasnale, Czerwony Kapturek, jelonki i inne ikony kiczu w różowej wersji".
Przygotowałam różowy komplecik składający się z obrazeczka do pokoju i wieszaczka. Oczywiście dla dziewczynki, która prędzej, czy później zostanie fanką księżniczek ;)

Obrazeczek jest w drewnianej ramie malowanej akrylami na biało i lakierowanej. Na bawełnianym materiale w biało-różową krateczkę znajduje się ozdoba-karoca z koroną i napis ze scrapowych literek.



Wieszaczek drewniany malowany i cieniowany akrylami, lakierowany, napis ze scrapowych literek.
Może być na przykład na ubranko na następny dzień

*
Pozakonkursowo  w różowościach powstały też kapciuszki...

... i poszewka z kociaczkiem dla Zuzi :)

* * * * *
Dzisiaj musiałam iść na Pocztę odebrać przesyłkę. Pani w okienku najpierw jej nie mogła znaleźć, po sprawdzeniu w komputerze (dobrze, że ktoś wynalazł technikę!) powiedziała "to z zagranicy", na co ja "na nic takiego nie czekam!". Pani paczuszkę przyniosła radośnie oznajmiając "z Tunisu", na co ja "tym bardziej nie czekam, bo nie mam tam nikogo! Mam nadzieję, że nie ma tam nic, za co by mnie zamknęli". Pani zbladła, więc szybko zapytałam "tyka coś?" "nie tyka" "jak nie tyka i nie muszę płacić, to biorę" . I zwiałam z Poczty ;) No bo kto by się nie wystraszył nie oczekiwanej paczki, w dodatku z takimi szlaczkami na znaczkach?!

Moja cierpliwość wystawiona była na ciężką próbę, bo miałam jeszcze tysiąc spraw do załatwienia zanim dotarłam do domu. Otwierałam paczkę... i otwierałam... i otwierałam długo, bo solidnie zapakowana była ;) A tam to:
Nie tykało i nie było paczuszek z białą zawartością ;)
Dostałam prezent w ramach wymianki świątecznej od TuKary, czyli chwalę się moimi nowymi cacuszkami okupionymi zawałem serca przy okienku pocztowym ;)
Śliczny notesik scrapowy (dobrze, bo stary się kończy), świąteczn karteczka z życzeniami, czekolada dla łasucha, herbatki na chłodne dni, woreczek z motylkami (hmmm, ciekawe dlaczego?! ;) ), widokówka, która zawsze kojarzy mi się z Tunezją...


...naszyjnik-cudo w moich ulubionych zielonościach.
No i prezenty dla moich szkrabów - naszyjnik z bransoletką dla Młodej, w którym właśnie śpi  ;) i obrazeczek 3D ze słonikiem dla Młodego, który nie dawał go powiesić, tylko z nim chodził, tudzież musiał go mieć w zasięgu wzroku, żeby go co chwilę głaskać (nikt inny nie mógł absolutnie tego zrobić, bo był wrzask!)
 
Już pisałam na maila, że dostałam cudowności, za które baaaaaaardzo Ci dziękuję!!!
Tak wogóle muszę przyznać, że wszystkie prezenty otrzymane od blogowych koleżanek jak dotąd były super udane :)

Jak widać - humor mi dopisuje :)
Oby tak dalej, czego Wam i sobie życzę żegnając się na różowo :)




piątek, 12 listopada 2010

Candy dla grzecznych... Bomb(k)i i cacuszka :)

Ogłaszam dzisiaj CANDY DLA GRZECZNYCH...
...tych bardziej i tych mniej ;)
Czyli dla wszystkich chętnych :)

Zapisy trwają do północy 12 grudnia, a losowanie 13 grudnia.
Zasady są takie jak wszędzie:
- komentarz pod postem jako chęć udziału
- aktywny baner z linkiem w pasku bocznym na blogu
- osoby bez bloga proszę o pozostawienie maila
- osoby posiadające bloga gdzie indziej proszę o pozostawienie adresu.

A co do wygrania?
Takie oto świąteczne prezenty:

Śliczny nostalgiczny (ciężki) aniołek wraz z serwetką, na której jest prezentowany.

Gazetka Hafty Polskie i kilka mulinek

Świąteczne serwetki i rękawica kuchenna

Kupon materiału ze świątecznymi obrazeczkami - na podusie, podkładki, czy woreczki prezentowe.

Jeżeli liczba chętnych ponownie przekroczy 100 osób, to zostanie rozlosowana niespodziankowa nagroda pocieszenia :)
Tak więc ZAPRASZAM SERDECZNIE wszystkich chętnych !

CANDY DLA GRZECZNYCH uważam za otwarte :)

* * * * *

Teraz czas na bombki w niestandardowej interpretacji - wełna w naturalnym kolorze ozdobiona drewnianymi guziczkami i beżową rafią


No i muszę wspomnieć, że gębusia śmieje mi się dzisiaj od samego rana. Wiele przyjemnych rzeczy mnie dzisiaj spotkało i wydarzyło się tak jak powinno. Humoru nie popsuł mi dzisiaj nawet fakt, że Mąż odprowadzał dzisiaj Młodą do szkoły - bez opaski na włosy (a ma długie, więc wszystko miała w oczach), w brudnych spodniach pomimo, że czyste leżały rano obok i nie wspomnę, że zielona bluzeczka z różowymi spodniami mocno się gryzła ;)))
W dobry humor od rana wprawiła mnie BRYDZIA Z MAGICZNEGO DOMKU , u której udało mi się odgadnąć zagadkę za co dostałam tak oto pięknie zapakowany prezent...


...a w nim zawieszkę, którą już wcześnie się zachwycałam (zdjęcia z od Brydzi)...


...i podobną dyniusię, którą równie mocno się zachwycałam!


DZIĘKUJĘ BARDZO!
 Już pisałam Ci w mailu, że jestem tak zachwycona Twoimi cacuszkami, że aż trudno mi to wyrazić słowami :))) Dlatego zapraszam Was wszystkich do poczytania, a przede wszystkim pooglądania bloga Brydzi, ponieważ z darów natury potrafi wyczarować prawdziwe CUDA!

No i jeszcze potem udało mi się zrobić fajne zakupki, zrealizować dużą część zamówień różnych, Mąż zjechał na cztery dni do domu, dostałam od mojej wspaniałej teściowej worek ślicznych koronek... Same widzicie, że to doskonały dzień na zorganizowanie candy, więc niech 13 grudnia przyniesie Wam szczęście w postaci prezentu ode mnie :)

ZAPRASZAM SERDECZNIE !

Zapraszam jeszcze tutaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...