środa, 15 października 2014

Jesienne wianki i inne prace szkolne


Tego roku mamy piękną jesień.
Bombardowanie kasztanów zaczęło się już dawno, 
więc i moje dzieciaki wpadły w szał ich zbierania.
Postanowiliśmy wykorzystać ich nadmiar i zrobiliśmy dwa wianki na dekoracje sal lekcyjnych.
Bazą stała się gruba tektura - dla małego kółko, 
natomiast mała wybrała sobie kształt serduszka.


Zrolowaliśmy grubo kartki starego programu TV i przykleiliśmy do tekturek, mocując dodatkowo taśmą pakową.


Nie wygląda to pięknie na tym etapie, ale i tak będziemy przecież je oklejać.


Teraz do pracy przystępuje mamusia, która wzięła w obroty pistolet na gorący klej ...
wierzcie mi - bardzo gorący, o czym świadczą bąble na dwóch palcach ;)
Dlatego ten etap proponuję wykonać w pewnej odległości od dzieci, pomimo ich protestów.
I tak kasztanek po kasztanku, żołądź po żołędziu obklejamy swoją bazę 
starając się zrobić to jak najszczelniej.
Nie róbcie podstawki zbyt dużej, ponieważ wianek wychodzi dość ciężki.
Potem wymyślamy ozdoby, które w naszym przypadku nie są zbyt oszałamiające, 
ale to kasztany miały pełnić rolę pierwszoplanową.
To efekt naszych wariacji na temat  jesieni:


Do kółka dołączyliśmy zasuszone liście, szyszki, piórka i kwiatuszek.
Do serduszka doklejone zostały sztuczne roślinki, piórka i koraliki.



Jesienny jest również eco-ludek stworzony na konkurs przez młodą z koleżanką - 
uważam, że fajnie im wyszedł ten koszykarz, który dostał imię Miecio :)


Ostatnia praca jest także przyrodnicza, ale do klimatu jesieni 
nawiązuje raczej tylko kolorystyką.
Jak można się domyślać - mała na przyrodzie przerabiała mapy hipsomteryczne.
Tekturowy wkład z ręczników papierowych obklejony był gazetami, 
żeby model nie był zbyt ciężki.
Na to poszła warstwa ręczników i gazet zabezpieczona rozcieńczonym wikolem, trochę szpachli, czasu na wyschnięcie, a jak go zaczęło brakować, 
to pomoc suszarki  okazała się nieoceniona ;)
No i mozolne malowanie kolejnych warstw zaczynając od depresji (która jest za górami), 
a kończąc na szczytach.
Nie można zapomnieć o drobnej pomocy taty przy tworzeniu modelu, 
bo takie misterne robótki to raczej jego domena :)


Tym razem post jest nie-szyciowy, ale dzięki temu wiecie, 
że nie samymi tkaninkami człowiek żyje :)


Pozdrawiam wszystkich serdecznie !

22 komentarze:

Ala Gajewska pisze...

Ja taki wianek umieściłam parę dni temu na blogu, tylko z różami

Kasia z Różności pisze...

Alu - byłam zobaczyć, śliczny :)

Anielique pisze...

Świetnie wykorzystane jesienne dobra, cudne wianki ;)

EDYTA L pisze...

świetny kursik i wianki super

Marta pisze...

Świetne prace stworzyliście całą Rodzinką :)
Wianek z kasztanów podoba mi się bardzo! Może skopiuję pomysł i stworzę coś z moimi dzieciakami :)

Erendis pisze...

Nie widziałam, że tak łatwo można stworzyć bazę do wianka, super pomysł i świetny wianek z kasztanów.

Paulina Ł pisze...

śliczne są te wianki! Też z chęcią taki zrobię :)

ashki pisze...

Kasztanowe wianki są cudne:) A jakie masz zdolniachy pod swoim dachem:)))

Kasia z Różności pisze...

Dziękuję serdecznie :)

Fabryka Oczek pisze...

U Was jak zwykle kreatywnie, ciepło i rodzinnie. Podziwiam i pozdrawiam :)

Ania pisze...

Świetny tutorial na wianki! Nie miałam pojęcia, że to takie proste! Pozdrawiam.

Urszula Cz.Nardello pisze...

Swetne wianuszki i cala reszta!!! Pozdrowienia :)

Iwona IfGift pisze...

Świetne wianki, choć ich ciężar faktycznie chyba jest znaczny. Model także rewelacyjny. Nasz starszak dopiero do przedszkola chodzi, więc wszystko przed nami :) Pozdrawiam serdecznie!

Julita K pisze...

Super, nie pomyślała bym że można w ten sposób wykorzystać to co daje nam jesień.

Gosia @ Quilts My Way pisze...

Same śliczności!!! Co za zdolna rodzinka :)

Ewelina J-K pisze...

Śliczności :)

Ulotne Chwile pisze...

Witaj Kasiu
Fajny pomysł z tymi wianuszkami;)
Uściski
M

Beata pisze...

Cudne prace :)

joanna od nitek pisze...

Zrobiłam na podobnej zasadzie wianek z szyszek. Kasztany pójdą na drugi ogień. Dziękuję za inspirację! :)

ania pisze...

Kasiu pomysł na wianki jest super,jeśli pozwolisz to i ja coś w ten deseń zrobię :)

Kasia z Różności pisze...

Aniu - no pewnie, patentu na to nie mam, a każdy wianek zawsze wychodzi inaczej :) Czyli bierzcie i rozmnażajcie się ... wiankowo ;) Uściski :)

Bożena Bednarek pisze...

BARDZO FAJNY POMYSŁ NA STARE GAZETY. MUSZĘ TO WYKORZYSTAĆ..OBSERWUJĘ TWOJEGO BLOGA I JESTEM ZACHWYCONA. NIE UKRYWAM, ŻE NAJBARDZIEJ SZYCIEM, BO SAMA SZYJĘ. CO PRAWDA OD NIEDAWNA, ALE JAKIEŚ EFEKTY WIDAĆ. PODZIWIAM TWOJE PRACE I TE WSZYSTKIE CUDA JAKIE TWORZYSZ. ZAPRASZAM DO MNIE NA GRZEBIELKA.BLOGSPOT.COM. POZDRWIAM

Zapraszam jeszcze tutaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...