Wszyscy piszą o rozpoczęciu roku szkolnego - to ja postanowiłam o zakończeniu wakacji :D
Miałam zrobić to wcześniej, ale laptop się na mnie obraził i trzeba było ponownie zorganizować się na starym, którego prędkość doprowadza mnie do szewskiej pasji :/
Było wspaniale !
200 osób podzielonych na rodzinne drużyny miało do zaliczenia na podstawie mapki zadania, za które można było zgarnąć z bonusami w sumie 85 punktów.
Udało nam się zdobyć 82 punkty ex aequo z inną drużyną, ale wygrała z nami czasem (który wszyscy uznali za niemożliwy, bo wyprzedzili pozostałych o 1,5 godziny...).
Drugie miejsce jest dla nas jednak i tak przeogromnym zaskoczeniem, a dzieciaki bardzo się cieszyły, tym bardziej, że zabawa była super!
Gorąco Wam polecam taką formę wspólnego spędzania czasu !
Po zakończeniu gry mieliśmy czas na spokojne już zwiedzenie ZOO, z którego wyszliśmy przed 19-tą.
Byliśmy tam na 10-tą, więc nie powiem, gdzie mi wchodziły nogi po powrocie ;)
Młody ledwo doszedł do domu, ale przy jego wzroście to tak na prawdę musiał natuptać się więcej od nas, a zaczął narzekać dopiero w drodze powrotnej :)
Fanka sów spotkała sowy,
złośnik spotkał złośnika ...
... a koziorożec zodiakalny - takie na żywo ;)
Te myszki wzbudziły nasz zachwyt,no bo
W RODZINIE SIŁA :)
Na poprawę humoru takie gacki już na zakończenie:
Pozdrawiam