czwartek, 18 września 2014

I znowu mamy czas imprez urodzinowych

Wszyscy wiemy, że dzieci nam się starzeją ;)
A co za tym idzie - z nowym rokiem szkolnym czas imprez urodzinowych 
zaczyna się od nowa :)


Młoda poszła na podwójne urodziny do kolegów, których gusta poznałam 
bliżej dzięki jej opowiadaniom.
Prosiła, żeby prezenty były niepowtarzalne, stąd pomysł na spersonalizowane poduszki.
Jedna to podarunek dla przyszłego mistrza szachów - przód na bawełnie w biało-czarną pepitkę z jeansowymi aplikacjami, które z czasem powinny się fajnie na brzegach 
postrzępić ... a przynajmniej taka mam nadzieję :/
Jako dodatek załączony został stojak biurowy na długopisy w postaci wieży - wynik odwiedzania bloga niezwykle zdolnej Jagodzianki , która jak się okazało mieszka całkiem niedaleko ode mnie.
Moje ulubione figury spod jej łapek, to te w patchworkowym klimacie - są fantastyczne :)
Ale dla chłopaka, to chyba tak nie bardzo ;)


O kolejnym koledze dowiedziałam się tylko tyle, że lubi kolor niebieski i czerwony, 
więc tematyka marynistyczna nasunęła się niejako sama:



Obie podusie tył mają z fajnej, mięsistej, bardzo przytulaśnej tkaninki.
Wiem, że  mamom spodobały się, ale mam ogromną nadzieję, że ich synom, solenizantom również, bo to w końcu z myślą o nich powstały :)

Teraz szybciutko biegnę do łóżeczka, bo jutro przede mną ważny, więc stresujący dzień, więc proszę o trzymanie kciuków :)

Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 14 września 2014

Filcowe robótki. Jak zaszyć poduszkę ?


Bardzo się cieszę, że poprzedni post pomógł wielu osobom :)
Dzisiejszy sposób na dekoracje jest jeszcze łatwiejszy, ale i efekt jest oczywiście inny.
Mogłam to zrobić dzięki przesyłce, którą dostałam od sklepu
Dziewczyny umożliwiły mi wypróbowanie grubego filcu w różnych kolorach.
Na początek coś prostego, ale efektownego - gruby filc jest bazą dla dekoracji.
Na pierwszy rzut poszedł breloczek z Muminkami, do którego wykorzystałam filc w pięknym zielonym kolorze :


Potem wybór padła na sówki - sympatyczny komplecik dla fana tego motywu lub nauczyciela, bo wszak Dzień Nauczyciela już niedługo.


Zakładkę i podkładkę pod kubeczek, czy też talerzyk szyło się bardzo fajnie, a efekt jest niezwykle sympatyczny :)



Kolejny mój pomysł jest już nieco świąteczny, ale nie potrafię oprzeć się tym aniołkom :)


Tkanina z tymi uroczymi buziami doskonale komponuje się z białym filcem.


Osobom, którym spodobał się taki pomysł na szycie zapraszam do Krainy Filcu , 
gdzie znajdziecie między innymi wiele rodzajów, grubości i kolorów filcu :)

 * * * * *

Chciałabym nawiązać jeszcze do poprzedniego postu.
Cieszę się, że ten mały kursik komuś się przyda.
Co do pytania Chranny - przedstawiam Wam sposób, którym ja zaszywam poduszki, podkładki i inne otwory tak, aby to miejsce wyglądało jak najładniej.
Nie mam pojęcia, jak to się nazywa fachowo - ja nazywam to szwem poduszkowym:


Wbijamy igłę wewnątrz podkładki, czy poduszki około 0,5 cm za miejscem 
zszycia maszynowego i wyciągamy na zewnątrz.
Następnie wbijamy igłę po drugiej stronie dokładnie na przeciwko miejsca, 
skąd wyszła - równocześnie od razu wyciągając ją na potrzebnej odległości:


I dalej powtarzamy tą czynność kilkakrotnie - wbijamy w/w wyjścia nitki od razu zanczając miejsce wyjścia.


I znowu ...


... i znowu ...


... i znowu ...


Na koniec blokujemy nitkę supełkiem 0,5-1 cm za miejscem szycia maszynowego.
Naturalnie na zewnątrz tkaniny, bo do środka nie mamy już dostępu ;)
Powinno wyglądać to mniej więcej tak:


Na potrzeby zdjęć wzięłam bardzo grube, kontrastowe nici i tkaninę, ale przy dobraniu odpowiedniej kolorystyki nici, to szew łączący dwie tkaniny nie powinien być widoczny.
Trzeba tylko pamiętać, aby igła wychodziła na przeciwko wejścia, ponieważ 
przesunięcie uwidoczni nitkę.
Ach, no i w miarę gęsto, żeby wkład lub flizelina nie wychodziły nam 
na zewnątrz -  w zależności od grubości tkaniny robię to na jakieś 0,3-0,5 cm.

Nie wiem, czy w opisie cokolwiek jest tu zrozumiałe, ale mam nadzieję, że przynajmniej zdjęcia pokazują istotę rzeczy ;)

Pozdrawiam serdecznie życząc Wam leniwej niedzieli

środa, 10 września 2014

Jak uszyć podkładkę ? A właśnie tak :)


Wiele jest tutków w sieci pokazujących w jaki sposób uszyć podkładkę pod kubeczek,
 czy talerzyk.
Pomimo tego dostaję ciągle prośby o wytłumaczenie, jak to się robi. 
Żeby mieć ten temat z głowy  prezentuję, jak można uszyć najprostszą podkładkę.


Zaczynamy oczywiście od przygotowania potrzebnych rzeczy: nici, wybrane tkaniny, ocieplina, nożyczki, a jeżeli ktoś ma - to jeszcze mata, nóż i linijkę do cięcia, które bardzo ułatwiają pracę.
Przycinamy wierzchnią tkaninę do wybranych wymiarów -
 na podkładkę pod kubeczek wystarczy kwadrat 15-16 cm.
Pod talerzyk trzeba nieco więcej, np. 20-22 cm


Pozostałe tkaniny przycinamy "z grubsza" - poradzimy sobie z nimi potem.
Robimy kanapkę: wierzchnia tkanina złożona ze spodnią prawymi stronami do siebie i pod to jeszcze ocieplina.
Jeżeli mamy cienką, to dajemy jej dwie warstwy, zwłaszcza przy większych podkładkach.


Wygląda to mniej więcej tak:


Osoby mniej wprawne powinny sobie wszystkie warstwy spiąć szpilkami.


Teraz kanapkę przeszywamy dookoła w odległości ok. 0,5 cm od brzegu, 
zostawiając otwór na wywrócenie na prawą stronę.
Dobrze rozpocząć i zakończyć ten otwór jazdą "tam i z powrotem",
 żeby nie rozjeżdżał się przy wywijaniu.


Przycinamy nadmiar tkaniny i ocieliny.


Pamiętamy, aby ściąć rogi jak najbliżej szwu.



Uzyskujemy taki efekt:


Przewijamy całość na prawą stronę przez pozostawiony otwór.


Dobrze wypychamy rogi - ja robiłam to wcześniej stępionym ołówkiem, a teraz mam do tego szydełko, które gdzieś kiedyś dostałam. Niektórzy wykorzystują też do tego druty.


W tym momencie układam sobie otwór tak, jak ma być zaszyty i przeprasowuję - ułatwia to ładne zszywanie. 
Do zaszycia stosuję ten sam sposób, co przy zamykaniu poduszek - wtedy nie widać prowadzenia nici.


I ponownie spinamy szpilkami, żeby tkaniny ładnie się prowadziły.



Przeszywamy podkładkę dookoła w sposób, jaki nam pasuje - ściegiem prostym, zygzakiem, nicią pod kolor lub kontrastową, pół centymetra albo centymetr od brzegu...


Prasujemy i mamy taki oto efekt:


Fajny prezent praktycznie dla każdego, w zależności oczywiście od wybranego motywu :)

Mam nadzieję, że zdjęcia i opis są dość zrozumiałe.
W razie pytań - chętnie uzupełnię tekst.

Pozdrawiam serdecznie

sobota, 6 września 2014

Dla piłkarza


Dwie poszewki dla piłkarza, to dla mnie wyzwanie, ale chyba dałam radę ;)
Na jednej wykorzystałam gotową aplikację sympatycznego chłopczyka:


Druga to motyw piłek na czarnym i białym tle:


Z tych właśnie tkanin robiłam wcześniej portfelik.


Poszewki powędrują do chłopczyka, dla którego szyłam kiedyś kompleciki do przedszkola.
Można je zobaczyć tutaj .


Z ogromnym zaskoczeniem dla mnie okazało się, że one jeszcze istnieją !
I to w całkiem niezłym stanie !
Sądziłam, że już dawno wylądowały jako szmatki do podłogi.
Na prawdę ucieszyłam się, że udaje mi się szyć tak solidnie :)


Moim zadaniem tym razem była tylko zmiana imienia, bo teraz będą towarzyszyć nowemu, młodszemu przedszkolakowi.


Pochwalę się jeszcze na koniec śliczną bransoletką, jaka dostałam od BeatkiLeniuszkowa w ramach wymianki za tkaninkę z dziergającymi owieczkami:


Pozdrawiam słonecznie

wtorek, 2 września 2014

Kocia wymianka

Ania po raz kolejny zorganizowała perfekcyjnie wymiankę.
Jej tematem po raz drugi były koty :)
Moja para, autorka bloga Mam i ja przysłała do mnie tą śliczna paczuszkę ...


...  cała zakotkowaną ;)


Jako dodatek otrzymałam ten piękny zestaw zeszytów.
Hafty to kolejna technika, którą chciałabym poznać, ale to już pewnie raczej na emeryturze ;)
Na takie właśnie wydawnictwa mam przeznaczoną jedną z półeczek :)


To moja kocia niespodzianka:


A w niej między innymi takie kocie kapciuszki w śliwkowym kolorze:


Wszak pogoda za oknem wskazuje, że jesień zbliża się wielkimi krokami !


Dziękuję Aniu i Bozko za niezwykle udaną wymiankę :)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Zapraszam jeszcze tutaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...