Bardzo się cieszę, że przedszkolne woreczki Wam się spodobały, bo pewnie będą następne ;)
Dzisiaj na początek - dla odmiany (chwilowej!) - Anielinka dla maleństwa:
Sukienusia z połączenia koronki, wstawki, tkaninki granatowej i białej w owocki.
Na włoskach pasemka:
A w rękach - serduszko, dzięki któremu wiadomo, że Anielinka ma się opiekować Nowym Maleństwem :)
To taka moja wersja prezentu na pierwszą wizytę u małego bobasa :)
W międzyczasie dorwałam kawałek dekoracyjnej tkaninki, której starczy mi na dwie takie poduchy:
Pomyślałam, że może być fajną dekoracją w bibliotece albo prezentem dla zapalonego literata. Z tyłu dałam przyjemną tkaninkę w kwiatki.
I jeszcze słodkości, które dotarły do mnie od Kica Bijoux :)
Byłam jedną z trzech szczęściar, którym sprzyjało szczęście przy losowaniu w candy.
To cała paczuszka:
A to dzieła Kasi - moje zdjęcia nie oddają niestety ich uroku, ale wierzcie mi, że od kilku dni nie chodzę w innych kolczykach, bo te krople cudnie wyglądają, kiedy prześwituje przez nie słońce! Nawet mój mąż je podziwiał, co rzadko mu się zdarza ;)
I o dziwo - nie uczulają, czego bardzo się obawiałam przy mojej alergii na metale nie szlachetne! :D
Acha, w tych drugich, to znaczy kółeczkach, pyszni się moja córa.
Jeżeli macie ochotę na podobne kolczyki, to Kasia organizuje kolejne candy, tym razem herbaciane :) Tutaj są szczegóły.
Kasiu - dziękuję ! :)
Witam serdecznie nowych obserwatorów !
Pozdrawiam
Kasia
:)


