Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba/siatka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torba/siatka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 stycznia 2015

Pasja szycia

Witam wszystkich serdecznie w Nowym Roku 2015 !
Oby przyniósł Wam spełnienie wszelkich marzeń :)
Ja wkroczyłam w niego z uśmiechem na twarzy, bo zakończyłam z sukcesem to, co zaczęłam z wielką obawą po wakacjach. Nie udało by się to bez  moich bliskich, dlatego serdecznie dziękuję za wyrozumiałość, pomoc i wsparcie przede wszystkim mojemu cudownemu mężowi i dzieciom - mi Kochani wielkie buziaki dla Was :*
Tym, którzy tak bardzo chcą się dowiedzieć czegoś na mój temat proponuję skontaktowanie się ze mną, a nie zawracanie głowy innym osobom, bo najlepszym źródłem informacji o mnie jestem ja sama :P

Dzięki chwili wolnego mogłam wrócić do mojej największej pasji, czyli szycia :)))
Nie ukrywam, że bardzo mi tego brakowało, bo wiele pięknych tkanin pokazało się na rynku, a i pomysłów w głowie sporo zakiełkowało. Maszyna niestety mocno się rozregulowała, więc zaliczyła lekarza. Wszystko jest już w porządku i zaczęłam powolutku od uszycia pokrowca na posłanie dla pięknej białej buliczki, która chyba pozazdrościła przybranemu 
bratu jego pokrowców,które pokazywałam jakiś czas temu. 
Pogryzła swoje, żeby pokazać, że czas na nowe ;)
Pokrowiec powstał z tkaniny, którą wykorzystywałam na poduszki.


Przy okazji poleci też figurka, którą mam dzięki wymiance z Martą mieszkającą 


Bulik dostał na drogę Toffifee, ale zostało przejęte przeze mnie ... mniam :)


Został mi wąski pasek bulikowej bawełny, więc wykorzystałam go na sporą siatkę 
z solidnego płótna.



Jak już zrobiłam pierwszą siatkę,  to uszyły się i następne :)
Dwie z wesołymi psiakami:




Jedna - z kociakami, żeby nie było, że tylko pieski ;)


I jeszcze pochwalę się pięknymi obrazkami, które stworzył dla mnie Jan Handmadowski .


Kolaż dawnych zdjęć mojej rodziny to piękna i wzruszająca pamiątka, a widok podkładek z widoczkami Krakowa wywołuje miłe wspomnienia.


Dziękuję za wszystkie życzenia świąteczno-noworoczne, zwłaszcza te karteczkowe, bo ja to jednak tradycjonalistką jestem - lubię wyciągać ze skrzynki coś więcej niż rachunki, czy ulotki reklamowe :)

Pozdrawiam serdecznie 

poniedziałek, 6 października 2014

Porcyjka nowych torbo-siatek


W nowy tydzień wkraczam z nowymi siatko-torbami :)
Długo nic nie szyłam, a jednak nałóg to nałóg ;)
Maszyna wołała i prosiła o uruchomienie, więc w końcu przestałam się opierać - wyszperałam kilka fajnych szmatek i uszyłam nowe torbo-siatki.
Jedyna taka z sową się zrobiła ;)


Muminki były tuż obok:



Kameleony przeleżały sporo czasu na półce:



Brzoza zresztą też :)


Ostatni taki kawałek w żeglarskim stylu:


Elfik:



Torby, siatki i plecaczki na sztruksie:


I na koniec fioletowe matrioszki - babuszki:



Mój tydzień zaczyna się nie tylko siatkami, ale chyba i choróbskiem małego, 
bo coś dzisiaj nietęgo z nim :/
Wam natomiast życzę miłych i słonecznych dni.
Pozdrawiam

wtorek, 23 września 2014

Jak uszyć prostą siatkę / torbę ?

Podczas jednej z rozmów z Małgosią doszłam do wniosku, że zrobię 
tutka na prostą siatkę, taką bez żadnej podszewki.
Sprawa nie jest skomplikowana, a pozbędziemy się z torebek wszędobylskich foliówek, 
więc do dzieła :)


Przygotowujemy potrzebne tkaniny, nici, nożyczki (lub nóż),  linijkę, flizelinę 
(w przypadku naszywania aplikacji).
U mnie są trzy kawałki tkaniny: na przód i rączki w krateczkę, na tył 
w kropeczki i na aplikację.
Siatkę można oczywiście z powodzeniem uszyć z jednego kawałka tkaniny.
Aplikację przycinamy do potrzebnych wymiarów lub wycinamy 
niesymetrycznie - według uznania.


Przyklejamy ją żelazkiem na flizelinę:


Przycinamy wierzchnią tkaninę do wybranych rozmiarów i przypinamy do niej aplikację.
Możemy ją obszyć ściegiem prostym po zrobieniu zakładek (jak to jest w moim przypadku) lub objechać zygzakiem, zwłaszcza przy niesymetrycznych motywach.


Poza obszyciem brzegów zrobiłam to dodatkowo wokół kotka.


Przód mamy skończony :)


Łączymy go z tylną tkaniną prawymi stronami do siebie, najlepiej spinając szpilkami.
Nie przejmujemy się nadmiarem, który możemy odciąć później.


Obszywamy całość z trzech stron najpierw ściegiem prostym, potem zygzakiem, 
żeby tkanina nam się nie strzępiła.
Teraz odcinamy nadmiar tkaniny jak najbliżej ściegu, ścinając rogi tak, jak to miało
 miejsce w przypadku podkładek .


Czas na rączki - tniemy sobie dwa kawałki tkaniny na paski o podwójnej szerokości rączki + 1 cm na zakładkę i wybranej długości + ok. 4 cm.
Składamy na pół prawymi stronami do siebie, spinamy szpilkami, przeszywamy jeden krótszy bok i oba dłuższe, przewijamy na prawą stronę spokojnie dzięki zaszytemu bokowi, prasujemy.


Dla wzmocnienia rączek możemy je sobie przeszyć również na prawej stronie.


Zamiast szyć samemu rączki, można w pasmanterii kupić sobie taśmy nośne, 
które wystarczy przypalić na końcach, żeby się nie strzępiły. 
Nie muszą też być przyszywane na zakładkę.
Ja jednak zrobiłam zakładki - pierwszą na 1 cm, a drugą można zrobić na około 3 cm.


Wsadzamy koniec rączki na 1 cm w zakładkę, zaginamy do góry i spinamy szpilką.


To samo z drugiej strony.


Przeszywamy zakładkę siatki podwójnie, przy obu krańcach, 
dzięki czemu rączki będą solidnie zamocowane.


Przewracamy na prawą stronę, wypychamy ładnie rogi 
i cieszymy się z efektu własnoręcznie uszytej siatki :)
Powodzenia !


Pamiętając o kgosi , przedstawiam Wam cudownego królisia, którego dla mnie wyhaftowała.
Zamazane pole to imię, którego jednak nie mogę jeszcze pokazać.
Małgosiu - bardzo dziękuję :*


Pozdrawiam serdecznie, aczkolwiek już deszczowo i jesiennie 

czwartek, 14 sierpnia 2014

Ptaki i króliś

Szybciutko wpadam tu do Was, żeby pochwalić się wymianką z Szymką .
Młoda postanowiła uraczyć rodziców hardcorowymi przeżyciami i karetką wylądowała w szpitalu, więc teraz kursy szpital-dom-szpital-dom... są na porządku dziennym.
Mam spore opóźnienia w realizacji niektórych szyjątek, ale powolutku jakoś dam radę :)
Nadrabiam zatem zaległości i prezentuję prezenty, którymi obdarowała mnie Szymka:


W ramach wymianki poprosiłam o dzierganego króliczka, reszta to już inwencja Szymki :)
Króliś jest całkiem spory i niezwykle sympatyczny, a na cukierki się nie załapałam, bo toffi to ulubiony smak mojego męża ;)


Ode mnie wyfrunęły ptaszęta, bo o taki motyw była prośba:


Poduszka i serduszka były już prezentowane, ale siatka to niespodzianka, 
a że wyszła bardzo fajna, to tym bardziej byłam zadowolona :)


Szymko - serdecznie dziękuję Ci za możliwość wymianki !

Pozdrawiam wszystkich i kończę, bo teraz czas zająć się owieczkami Marty ;)

piątek, 8 sierpnia 2014

My też jemy jabłka !


I inne pyszne owocki !
Na dodatek przyniesione w polskich siatkach !
:)


To ostatnio uszyte torbo-siatki.
Sporo ich powstało i niedługo ruszają w drogę.
Jeżeli komuś coś się spodoba, to musi szybciutko dać mi znać, bo są tu też rodzynki w pojedynczych egzemplarzach :)
Troszkę owocowo ...


... kolorowo ...


... kwiatowo ...


 

 






... podróżniczo ...



... wzorzyście ...



Kilka pojedynczych sztuk:





Moja ulubiona - piękny wzór na świetnej bawełnie :)



Niektóre wyszły całkiem spore, czego na zdjęciach oczywiście nie widać.
Teraz idę na szkolne zakupy dla dzieciaków, a potem - poczta i torby ruszają w drogę :)
I kolejne wyzwania szyciowe przede mną !

Pozdrawiam

Zapraszam jeszcze tutaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...