wtorek, 24 lipca 2012

Komplet dla muzykalnej małej damy ...

... czyli ponownie coś dla przedszkolaka :)
Komplet to poduszka i woreczek na buciki lub ubranko z tym samym motywem, który mam dzięki ANKO :


Motyw pochodzi z sieci i powtarza się zarówno na poduszce, jak i na woreczku z jednej strony.
Tkaninę bazową już pokazywałam i myślę, że nie raz jeszcze ją zobaczycie, bo podoba mi się zarówno wzór, jak i kolorystyka :)
Zestaw będzie prezentem dla dziewczynki, która gra na flecie, więc na woreczku oprócz odpowiedniego obrazka dołożyłam zawieszkę w formie klucza wiolinowego.


Z drugiej strony dałam czerwoną krateczkę i kieszonkę z sympatyczną (niestety już ostatnią!) elficzką.



Fajnie wyszło, prawda ?

Witajcie Nowe Twarze w moich skromnych progach ! :)
A wszystkie zaglądające tu Twarze serdecznie pozdrawiam ;)


niedziela, 22 lipca 2012

Dla przedszkolaków

Niedługo nowe dzieci pójdą pierwszy raz do przedszkola, więc powoli przymierzam się do szycia woreczków na buty.
Na rozgrzewkę poszły takie pod konkretne zmówienia.

Hello Kitty powstała na prośbę  Ewy z wykorzystaniem haftu stworzonego przez Anię :


Zamiast sznureczka do ściągania  u góry doszyta jest rączka.


Z tyłu naszyte jest imię i kieszonka ze świetnej, kolorowej tkaniny, która jest bazą przodu.



Piracki komplet jest oczywiście dla chłopczyka i wybiera się za granicę :)


Składa się z podusi ...


... i woreczka, tym razem standardowo ściąganego sznureczkiem:


Tył ozdobiony jest kieszonką z piracką flagą.


Mam nadzieję, że prezenty spodobają się dzieciom, dla których są przeznaczone :)

Pozdrawiam serdecznie


czwartek, 19 lipca 2012

Siatka na zakupy Mama+dziecko

Jakiś czas temu zobaczyłam gdzieś siatki (czy też torby) na zakupy dla mam z małymi dziećmi. Żałowałam wtedy, że nie wpadło mi to w oko wcześniej, bo może miałabym mniej problemów z utrzymaniem dzieciaków, które zawsze roznosiła energia i rzadko kiedy chciały trzymać rękę, zwłaszcza przy przechodzeniu przez ulicę. Moja konsekwencja - okupiona czasem trzymaniem na siłę (dla ich dobra oczywiście), bądź płaczem na całą ulicę - owocuje do dzisiaj i młode nie przechodzą ulicy same.


Może taka siatka sprawi, że chociaż niektóre dzieci będę dumne z robienia zakupów z mamą - pochwalą  się tatusiowi tym, że "kupiły" i "przyniosły" mu bułeczkę, mleczko, bananka, ciacho albo ulubioną gazetkę ;) A tak przy okazji nie będą uciekały mamie, której trudno łapać malucha rękami zajętymi dwoma siatami pełnymi zakupów, chociaż "wyszłam tylko po chleb"... Znane oczywiście z autopsji :/



Nie obeszło się bez kilku wzorów naraz, ale lubię jednocześnie szyć te same rzeczy w różnych kolorach i bawić się  w zestawianie materiałów.
Multikolorek z owocami ma dodatkowe dziecięce rączki po obu stronach. Pozostałe siaty rączki mają z jednej strony, a z drugiej naszyłam kieszonki na drobiazgi.
To róże w beżowo-brązowej tonacji:




Romantyczne pastele:




I jeże, które tuptają z przyjemnością  na zakupy:


A może w innym celu, bo tyle tych serduszek tutaj ?! ;)
Właśnie przypomniało mi się tłumaczenie mojego syna, kiedy pewnego razu patrzyłam, jak się bawi autami:
- Mamo! Tu jest MIŁOŚĆ!
- Słucham ?! :0
- Nooo, on jest miły, ona jest miła i wtedy JEST MIŁOŚĆ !
Popłakałam się ze śmiechu :D



Sama mam taką siatkę - tylko już w wersji bez rączki oczywiście - bo te jeże niesamowicie mnie zauroczyły!
I właśnie idę na szybkie zakupy, bo cosik znowu opady i takie tam u nas zapowiadają, a wiatr wieje łokrutny, więc całkiem możliwe, że się sprawdzi.

Pozdrawiam serdecznie

wtorek, 17 lipca 2012

ICE i rzecz o imiennikach

Mamy porę wakacji, która wiąże się ze wzmożoną ilością zaginięć dzieci i różnych wypadków, również wśród dorosłych.
Któregoś lata - przed wyjazdem nad morze - zakupiliśmy gotowe imienniki na rękę w formie bransoletki, gdzie można było wpisać imię dziecka i telefon rodzica na wypadek zaginięcia w tłumie.
Imieniniki już dawno przepadły, dlatego postanowiłam zrobić je sama, tym bardziej, że jestem wielkim zwolennikiem skrótu ICE w telefonie.


Co to jest ICE ?
ICE to skrót, który może uratować życie!

"Skrót ten pochodzi z j. angielskiego „In Case of Emergency” - w tł. w nagłym wypadku.
Numer taki pozwoli w szybki sposób skontaktować się z bliskimi osób poszkodowanych powiadomić rodzinę o nagłym wypadku i ułatwi udzielenie odpowiedniej pomocy.
Bardzo często telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, jaki znajduje się przy osobie podczas wypadku drogowego , nagłego zasłabnięcia , itp.
Taka forma zapisu pozwoli na błyskawiczne odnalezienie właściwej osoby z książki kontaktów telefonu zawierającej przeważnie do kilkuset numerów.
Aby zwiększyć prawdopodobieństwo skontaktowania się z osobą mogącą udzielić informacji, można umieścić w telefonie więcej numerów takich osób oznaczając je kolejno: ICE1, ICE2, ICE3, itd.
Pomysł taki jest łatwy w realizacji, nic nie kosztuje- może być natomiast bardzo użyteczny." 
                                                                                                                                    źródło


Niestety, w Polsce nadal ten skrót jest mało popularny, a ja sama nie znam osoby, która miałaby go w telefonie. Oboje z mężem wprowadziliśmy je zaraz po usłyszeniu o tej akcji.
Dlaczego o tym piszę?
Ano dlatego, że na imiennikach zrobionych dla dzieci umieściłam nasze numery telefonów właśnie z tym skrótem. 


Poza tym papier transferowy daje tą możliwość, że wydrukować można sobie praktycznie wszystko, dlatego Młodej dodatkowo zaznaczyłam grupę krwi i to, że jest alergikiem.


Małe dzieci potrafią zgubić się w ciągu 5 sekund, a starsze mogą na wycieczkach ulec różnym wypadkom.
Takie łatwo widoczne imienniki z ważnymi danymi mogą się wtedy przydać.
Jestem zdania, że również starsze osoby wyruszające same lub we dwójkę na dłuższe lub niebezpieczne wyprawy powinny sobie zafundować w telefonie lub na ręce (bądź na szyi) ważniejsze dane.

Jak samemu uszyć taki imiennik?
W prostym programie graficznym stworzyłam potrzebne mi napisy, które ozdobiłam dodatkowo obrazkami, żeby były sympatyczniejsze. Napisy wydrukowałam na papierze transferowym, który naprasowałam na jasną bawełnę. Wybrałam dwa wąskie paski kolorowej tkaniny, na które naszyłam napisy. Złożyłam prawymi stronami do siebie i obszyłam tak, aby powstały ruloniki. Przewróciłam na prawą stronę, obszyłam dookoła, żeby trzymały formę. Na koniec naszyłam rzepy.


Dobrze jest przynajmniej raz takiego rzepa przeszyć również na skos, żeby lepiej się trzymał przy ciągłym odpinaniu.


Takie bransoletki mogą być niezwykle oryginalne, ponieważ zależą tylko od inwencji twórczej autora i wybranych przez niego materiałów.


A na koniec - chciałam Wam podziękować za trzymanie kciuków, bo dzięki temu jestem jednym ze szczęśliwców wylosowanych w candy Shape Moth ! 
Moje tkaninki są już u mnie :)))


Dziękuję Joasiu !
Thank You Thomas from Patchwork-Oase !
:D

Pozdrawiam serdecznie

sobota, 14 lipca 2012

tasmydekoracyjne24.pl

Mamy nowe miejsce w sieci, dzięki któremu osoby szyjące, dekorujące, zajmujące się florystyką, bądź scrapbookingiem mogą zaopatrzyć się w taśmy, wstążki, sznurki, ozdoby... na każdą okazję :)



Co można tam znaleźć?!
Nie tylko taśmy, ale i wiele pięknych inspiracji:






Pojawił się już katalog ze świątecznymi ozdobami - są cudowne!
Poznałam tą stronę dzięki intensywnej i niezwykle miłej korespondencji z bardzo sympatyczną panią Olą :D
To właśnie dzięki niej dostałam próbki taśm z katalogów i śliczne dekoracje:




A co z nich powstało?
Po pierwsze - nowa twarz dla słoika, na który wykorzystałam zieloną taśmę i bordowy drucik z kwiatuszkami:


Zapomniałam zrobić zdjęcie słoikowi, ale chyba każdy wie, jak wyglądają słoiki do wekowania z gumką :)


Może być osłonką dla tea-lighta...


... lub wazonikiem dla mniejszych kwiatków.
I tą rolę spełnia właśnie u mnie :)


Do drugiej dekoracji wykorzystałam ozdobną girlandę z motylkami i stworzyłam słomiany wianek w fioletowej tonacji:





Po przeglądnięciu katalogów to właśnie ta taśma z lawendą wzbudziła mój wielki zachwyt!


Wykorzystałam ja do uszycia kompleciku kuchennego, czyli ściereczki i ręczniczka w prowansalskim klimacie.


Nie mogło zabraknąć również woreczka zapachowego wypełnionego suszoną lawendą.


I to właśnie te lawendowe szyjątka są prezentem dla Was od "tasiemkowej" pani Oli:


Jeżeli ktoś chciałby posiadać cały komplet pokazany na zdjęciu, to wystarczy:
1. odwiedzić stronę  www.tasmydekoracyjne24.pl
2. zamieścić komentarz pod tym postem, a w nim napisać, co Wam się najbardziej spodobało w ofercie tego sklepu
3. zamieścić na swoim blogu baner z aktywnym linkiem (bądź adres mailowy w komentarzu, jeżeli ktoś go nie posiada).

Komentarze proszę umieszczać do 31 lipca, a 1 sierpnia podam wyniki.

 Zapraszam serdecznie ! 

Pozdrawiam

P.S.  W sprawie hasła wymaganego do otwarcia katalogów można kontaktować się ze mną.
W sprawie cennika zapytania należy kierować na maila podanego na stronie taśmydekoracyjne24.pl (na dole po prawej stronie).

Zapraszam jeszcze tutaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...