Nałóg to niestety okrutna przypadłość, a ja po kilku dniach remontowych działań, bez maszyny do szycia poczułam wieeelki głód szycia ;)
Ponieważ wczorajsza pogoda przypominała raczej późną jesień, czy też lekką zimę, dlatego padło na poduszki w kwiaty, których zadaniem jest zwabienie słonecznej wiosny na dobre ;)
Przez zimę udało mi się kupić kilka ciekawych materiałów, stąd będzie tego dzisiaj spoooro !
Poduchy niezwykle zmieniają wygląd pokoju, czy kuchni.
Zbliża się również czas spędzania czasu na tarasach, w ogrodach, gdzie podusia może umilić siedzenie na twardym krześle.
Dla ukochanej mamy może to być forma prezentu okazji jej majowego święta:
Tego różyczkowego materiału starczy mi jeszcze tylko na jedną poduchę, a szkoda, bo wyszedł piękny efekt.
A to jedyny egzemplarz - dość spory, bo szkoda mi było niszczyć ten kwiat, więc jest w całości.
Na żywo wygląda dużo efektowniej :/
Pasiastego materiału jeszcze troszkę mam:
Ten bardzo ciekawy motyw czarnych kwiatów na beżowym tle również może powstać jeszcze tylko w jednym egzemplarzu:
Poduszka dla fanki kwiatów w ogrodzie - jest ich sporo i każdy jest opisany:
To płócienko ma niezwykły wzór w intensywnych kolorach:
A na koniec moja ulubienica !
Materiał ze wzorem rodem z targu kwiatów , z którego powstała bardzo efektowna poducha:
Poduchy debiutują w nowym rękodzielniczym miejscu prowadzonym przez Artambrozję .
Sporo osób już tam bywa, ale kto jeszcze nie był to zapraszam na blog
"To miejsce w którym pielęgnujemy i wspieramy szeroko rozumiane rękodzieło artystyczne."
Pozdrawiam :)



