poniedziałek, 11 lipca 2011

Miedziane nowości by Un

Gość ze 'stolycy' przeżył w naszym domu wariatów, szczęśliwie został doprowadzony i wsadzony do pociągu ;D
Zaliczyłyśmy z Ines DLWC - ona jako aktywny uczestnik kursów, mnie udało się zrobić małe zakupki na Giełdzie i poznać przy okazji bliżej dwójkę niezwykle zdolnych i przesympatycznych blogowiczów - Asię i tengela :D
Zaległości w blogowaniu narobiło się sporo, dlatego lecimy z koksem - zaczynamy od miedzianych nowości, bo Mąż Swojej Żony nie próżnował ! 

Śliczne drzewko w serduszku - zawieszce:


Jeszcze śliczniejsze drzewko w serduszku stojące :



Serduszka - zawieszki na ścianę (z kółeczkiem) lub na przykład na doniczkę, kubeczek, wazonik (z haczykiem) :



Nierozłączne serduszka 3D:



No, koniec serduszek ;)
Czas na prostego aniołka - zawieszkę:


Krzyż, który w zależności od upodobania można zawiesić z jednej albo drugiej strony, ponieważ drucik trochę inaczej się układa:




Na koniec delikatna podstawka na tea-lighta:



Wiem, wiem - dużo zdjęć, ale mam nadzieję, że nowe pomysły również Wam się spodobają :)

U góry strony pojawiły się dwie nowe zakładki - jedna będzie galerią moich prac, druga została poświęcona miedzianemu rękodziełu mojego męża, który został gremialnie ochrzczony na rzecz świata blogowego jako Un (niekoniecznie za swoją zgodą) :D
Myślę, że jego prace również gdzieś będą niedługo dostępne.

Pozdrawiam wszystkich i lecę sprawdzić, co się u Was działo w tak zwanym międzyczasie :D

czwartek, 7 lipca 2011

Jabłuszka i pistacje


"Jabłuszko pełne snu"

Rubinowe jabłuszko w sen zapadło na trawie
Szedł pan kapral uliczką zerknął na nie ciekawie
Zerknął stanął i stoi pary z gęby nie puszcza
Pewno nigdy nie widział chrapiącego jabłuszka

O jabłuszko jabłuszko
Jabłuszko pełne snu
O gdzie spojrzeć jabłuszko
Jabłuszko tam i tu ...
                                                                 tekst: M.Wojnicki


Wprawdzie sezonu na jabłka jeszcze nie ma, ale u mnie pojawiło się kilka świeżutkich :)



Podusia wyszła śliczna - hafcik otoczony bawełnianą koronką na kropkowanym tle.

Druga podusia to optymistyczna pistacja z ogrodowymi motywami w bawełnianej koronce ecri.




I jeszcze ptaszkowe wyczyny, czyli bransoletka z sową na fiolecie:



I zawieszkowe szyjątka:





To tyle - spadam sprzątać mieszkanie przed nalotem gościa :D
Pozdrawiam :)

wtorek, 5 lipca 2011

Biedroneczki są w kropeczki... i pociąg do...?


" Biedronka i motyl "

Boża krówka dnia pewnego
Nudząc się straszliwie
Zobaczyła, jak motylek
Siedzi na pokrzywie

Motyl - piękny Paź Królowej
Barwny tak jak tęcza
Wszystkie owady na łące
Pytaniem zadręcza:

- A dlaczego Bożą Krówką
zowie się biedronkę?
Czemu tak się nie nazywa
Dajmy na to... stonkę?

- Biedronka nie daje przecież
Ani kropli mleka!
- Nie jest ona pożyteczna
nawet dla człowieka!

- Czemu wszyscy tę biedronkę
proszą: "Leć do nieba!"?
I skąd ma biedronka przynieść
ten "kawałek chleba"?

I do dzisiaj odpowiedzi
Paziowi nie dano
A biedronka z dumą nosi
Bożej Krówki miano
                                                      źródło



No właśnie - kto wie dlaczego biedronka to inaczej Boża Krówka ?!
Bo u mnie zadomowiły się na poduszce - sztuk trzy !
Może przyniosą mi szczęście?
Nie musi być nawet potrójne -  takie pojedyncze, ale solidne zupełnie mi wystarczy ;D



Styl romantyczny niezamierzony :)
Tak wyszło, chyba dzięki tłu w śliczne delikatne kwiatuszki i kordonkowej koronce.


W rzeczywistości podusia jest jaśniejsza, ale dzisiaj słońce nie szło na współpracę i postanowiło się chować akurat wtedy, kiedy robiłam zdjęcia :/
Tak sobie myślałam, gdzie będzie pasowała i wychodzi mi , że wszędzie - do pokoju dziennego, jak i dziecinnego, na taras, na balkon, do kuchni też :)
I do wózeczka też, tak jak ta podusia z pociągiem - nie, nie do trunków wyskokowych :^^, raczej chyba do dobrej zabawy :)



Motyw krzyżykowy naszyłam na bardzo delikatną bawełnę i dodałam zygzaczka.
Jak nic wyszło dla amatora zieleni w pokoju albo w wózeczku !

Jeszcze pokaż Wam woreczek na foliowe reklamówki uszyty na prośbę mojej teściowej.


Do ozdoby wykorzystałam bawełnę w stylu country, która pojawiła się swego czasu na kuchennych podusiach.
Wyszło tak fajnie, że zrobię dla siebie, bo mam jeszcze na szczęście te materiałki :)


* * * * *

Odnośnie poprzedniego posta - w imieniu Męża Swojej Żony jeszcze raz dziękuję Wam za wszystkie słowa, które mile połechtały jego ego i zmotywowały do dalszych prób w tworzeniu czegoś fajnego :D
Co do własnego bloga - zdecydowanie i dobitnie padło "NIE!!!", więc pozwolę sobie od czasu do czasu pokazać Wam tutaj druciane nowości :)
A jak w czwartek przyjedzie do mnie Ines  (o ile strajk kolejarzy nam w tym nie przeszkodzi!), to douczę się w zakresie robienia zakładek na blogu i tam będzie można podziwiać 'miedziaki' :)

Aaaa, właśnie - kto jeszcze będzie na Dolnośląskich Letnich Warsztatch Craftowych ?
Ja będę jako obstawa i na kiermasz się szykuję ;)
Bo może po zajęciach spotkalibyśmy się gdzieś wieczorem na pogaduszkach w większym gronie?! :^^

Pozdrowienia dla wszystkich :)

niedziela, 3 lipca 2011

I co Wy na to ?!

Mąż Swojej Żony, przez niektórych zwany Un ;), czyli mój osobisty poślubiony ... lat temu nabrał - nie wiedzieć czemu :^^ - nagle ochoty na RĘKODZIEŁO! I to jakie - plecionki z miedzi!
Co się nasłuchałam i naszukałam inspiracji po sieci - to moje!
Duże DZIĘKI należą się tutaj Kasi , która - jako moja wyrocznia w zakresie "wire"- podesłała linki i uratowała mnie od dalszego zawracania d...pupy ;D
A to pierwsze efekty - czyli zaczęło się od tego oto kotka:


Potem był taki prosty ślimaczek...


... i wyższa szkoła jazdy :)


No, a tu już szaleństwo z koralikiem !


Potem przyszedł czas na serduszka.
Pierwsze było z plecionki:


Drugie - oplatane z listkami:


I takie omotane:


Okularki w wersji mini.


Próby z domkami:


No i mega serce:



Wszystko wyszło w różnych rozmiarach.
Tutaj zdjęcia poglądowe:


Duże serce jest szerokie na 34 cm, kotek ma 19 cm wzrostu, a ślimaczek ma 4 cm długości.
Te serduszka mają 8 cm szerokości:


No i co Wy na to?
Bo mnie się na prawdę BARDZO podoba :D
Jest na pewno kilka rzeczy do poprawki, ale to dopiero początki i trzeba to sobie dopracować . Myślę, że wprawa to tylko kwestia czasu :)


A teraz idę sobie zrobić kolejną kawę...
Tym razem chyba dożylnie, bo przy tej szaro-buro-deszczowej pogodzie inaczej nie chce działać ;D
Pozdrawiam :)

sobota, 2 lipca 2011

Wymianka Ani

Wymianko-candy Ani Jury zaowocowało poznaniem bloga Terry , która była moją wymiankowa parą.
Prezent mógł być dowolny, więc ode mnie poleciała podusia ze znanym już motywem półeczek, ale tym razem na lawendowym tle w ramce z białej bawełnianej koronki.



Trochę drobiazgów, no i oczywiście coś 'na ząb' :)


Do mnie również dotarł już prezencik.
Dziergadełko, czyli narzutka na modelce (kolory trochę przekłamane, ale u nas dzisiaj szaro i buro, słońca tyle co na lekarstwo):


I reszta - książka o roślinkach i słodkościowo-kawowo-herbatkowo :)


Terra - bardzo dziękuję za wymiankę :)

* * * * *
Gdzieś w ferworze zajęć i braku czasu zapomniałam o urodzinkach naszych blogowych bliźniąt.




Wam, jak i panujący nam właśnie miłościwie Raczkom (których jest chyba sporo z tego, co czytałam!) życzę spełnienia marzeń i wszystkiego najlepszego :)



Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)
Witam nowe osoby w moich skromnych progach :)

P.S. Jeżeli ktoś chciał się załapać na taka podusię, to za późno - całty motyw "wyszedł"!


Zapraszam jeszcze tutaj :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...